(02.04) To był jego wieczór! W końcu zagrał tak, jak wszyscy od niego tego oczekują. Szymon Pawłowski w poniedziałkowy wieczór zagrał swój najlepszy mecz w sezonie. Jego dwa piękne gole oglądała nie tylko spora część piłkarskiej Europy (mecz transmitował kanał Eurosport 2), ale pewnie też sztab trenerski reprezentacji Polski.
Nie oszukujmy się, Pawłowski szanse na Euro 2012 przegrał już prawdopodobnie kilka miesięcy temu. Dopiero w 24 kolejce ligowej zagrał na miarę swoich nieprzeciętnych moźliwości. Odezwą się malkontenci i zaraz napiszą w komentarzach, że grał egoistycznie, zanotował kilka niepotrzebnych strat, trzeciego gola mógł strzelić, a nie strzelił. OK, mają troszkę racji. Sprawa jednak jest jasna chyba dla wszystkich: Szymek zrobił show, Szymek pozamiatał. Krótko i na temat:
- dwa gole, jeden ładniejszy od drugiego,
- kilka dobrych piłek do Darvydasa Sernasa ( w tym wyprowadzająca go na sytuację sam na sam),
- kilka udanych dryblingów, po których Luka Pejović nie mógł się pozbierać,
- w końcówce dobry powrót do obrony, gdy goście sunęli z groźnym atakiem.
Brawo! Z tego co udało nam się ustalić gole dedykował najbliższym, którzy pojawili się na meczu. Być może sposobem na niego jest zapraszanie rodziny na każdy mecz w Lubinie. Gdyby tak udanych spotkań zanotował choćby z pięć w całym sezonie, dziś Zagłębie byłoby w zupełnie innym miejscu, a przede wszystkim on sam miałby niemałe szanse na grę w Mistrzostwach Europy.
Zagłębie - Jagiellonia 2:1. Pawłowski (1:0) Fantastyczny strzał PawłowskiegoŚwietna akcja Pawłowskiego! Sandomierski znów w opałach